Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jaki sport uprawiacie?


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
84 odpowiedzi na ten temat

#1 saperman

saperman

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 2059 postów

Napisany wto 14 kwi 22:04

tak jak w temacie :)
jesli chodzi o mnie to gram w piłkę nożną, jeżdżę na rowerze.

Poza tym, troche rzadziej, chodze na basen (pływać oczywiscie :) ), biegam

a wy ?

#2 D4Ru73K

D4Ru73K

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 5311 postów

Napisany wto 14 kwi 22:08

Otwieranie piwa, robienie lodu do whisky, bieganie po papierosy, wqr wszystkiego co żyje. To wychodzi mi najlepiej.

A tak serio, rower wyczynowo, rolki (wciąż skaczę) wspinaczką po skałkach, jak i po ściance, siłownia. Na to brakuje czasu.

#3 maxelm

maxelm

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 1792 postów
  •  PSN: Mam HEADSET

Napisany wto 14 kwi 22:13

Picie piwa:)

Ale na serio jako że moje miasto Police jest położone w Puszczy Wkrzańskiej i ma w sobie rejon dróg żwirowych i wzniesień, kanionów to rower zostaje. W wakacje jak nie miałem konsoli od godziny 10 do 18mnie nie było w domu i moim życiem był rower.

#4 Crying_Wolf

Crying_Wolf

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 4912 postów
  •  PSN: More Than Meets The Eye | Eat shit and die!

Napisany wto 14 kwi 22:15

Prawie to samo co Darudek z tą różnicą, że bez robienia lodu, roweru, rolek i wspinaczki. Czyli siłownia i przymierzam się do tajskiego boksu.

#5 saperman

saperman

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 2059 postów

Napisany wto 14 kwi 22:21

no tak, nie dodałem, że męcze tez od jakiegos czasu atlas w piwnicy ;)

Crying_wolf, twardziel. Zobaczymy ile wytrzymasz :) powodzenia, ja bym nawet nie próbowal ;]

Otwieranie piwa, robienie lodu do whisky, bieganie po papierosy, wqr wszystkiego co żyje. To wychodzi mi najlepiej.


bylem ciekawy kto pierwszy to napisze :)

#6 D4Ru73K

D4Ru73K

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 5311 postów

Napisany wto 14 kwi 22:27

Prawie to samo co Darudek z tą różnicą, że bez robienia lodu, roweru, rolek i wspinaczki. Czyli siłownia i przymierzam się do tajskiego boksu.


Whisky bez lodu bleh :P

bylem ciekawy kto pierwszy to napisze :)


Pojawiłem się na forum przypadkiem i zobaczyłem ciekawy temat ;D

#7 Larry_Nash

Larry_Nash

    Member

  • Members
  • PipPip
  • 1088 postów

Napisany wto 14 kwi 22:41

Ćwiczę na wuefie. Czasami ;) A na serio - od tego roku rower jest moim życiem! Dyscyplina zwie się dirt/street, z naciskiem na dirt (czyli skakanie na hopkach), bo street mnie nie rajcuje - bunny, bunny, bunny, manual, bunny (if you know, what i mean...). Mam o tyle fajnie, że blisko mojego miejsca zamieszkania znajduje się pokaźny zbiór hopek, naprawdę świetna miejscówka. Na przykład dziś oblatałem step-up, (czyli hopę z lądowaniem na większej wysokości niż wybicie, około 1,80 m) i muszę przyznać, że to najlepsza rzecz, jaką w życiu robiłem. Takich emocji nieczęsto się doświadcza! w00t Mój sprzęt to Giant Terrago Trail Disc - rower fajny, ale nie do skakania. W końcu gdy kupowałem go 2 lata temu nawet przez myśl mi nie przeszło, że będę latał na rowerze jakieś 3 metry nad ziemią. Jedyną zaletą tego sprzętu są świetne hamulce - hydrauliczne tarczowe, a poza tym mało się do skoków nadaje - rama powinna mieć inną geometrię, amortyzator trochę za słaby i za dużo osprzętu na nim wisi - przerzutki na tył i przód, tak samo hamulce. W rzeczywistości wystarcza tylko hamulec z tyłu. Ale nic to, ten rok jakoś przelatam, a w przyszłym złożę sobie sprzęt marzeń. :D
Uf, ale się rozpisałem... Ale co zrobić, jak tylko o tym myślę. Nawet granie na PS3 mało mnie już obchodzi.  8)

PS
Jeśli ktoś z Was będzie przejeżdżał przez Rumię (np. jadąc na Hel), niech zaraz za Lidlem spojrzy w prawo - tam są hopy. A bardzo szczupły chudy osobnik w czarnych rękawicach crossowych, z szaro-niebieskim kaskiem fullface - to ja. ;D

@Darudek:
Rower wyczynowo? Jaka dyscyplina dokładnie?

#8 D4Ru73K

D4Ru73K

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 5311 postów

Napisany wto 14 kwi 23:05

Rower wyczynowo? Jaka dyscyplina dokładnie?


U mnie to taka mieszanka Enduro i Freeride, czyli szlak górski przecięty przez las, rzekę, ostre zjazdy, podjazdy, błoto do kolan, różnego rodzaju nawierzchnia, ogólnie extremalne tereny, gdzie Kowalski na spacer się nie wybierze. Jumpy robię na rolkach w skateparku, kilka lat temu skakałem trochę na BMX, ale rower rozleciał się i zainwestowałem w sprzęt, podobnie jak znajomi typowy w trudny teren :D   

Sprzęt to mieszanka Kross, KTM i Giant. Rower był składany przez 3 tygodnie z różnych części przez mojego kumpla, który jest specem do tego. Niestety rower został w UK, planuję go sprowadzić na wakacje, ale foty gdzieś na płycie powinny być :P

#9 Furio

Furio

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 3387 postów

Napisany śro 15 kwi 00:15

Od 6 roku życia przez 9 lat był tennis, a w między czasie  3 pływalnia i  6 TaeKwonDo Potem zaliczyłem 4 lata Aikido i trenowałem żeglarstwo. Ze sportów extreme: Dawałem na deskorolce, potem BMX'ie. W końcu przerzuciłem się na turntablism  :D i ostatnio squash. Na inne nie ma czasu ale myślałem ostatnio o czymś co nazywa się Flybar (mega pogo stick w00t).
Jak często i gęsto latałem na rowerze to jeszcze nie było takich wyspecjalizowanych maszyn jak teraz ale oczywiście też z racji zamieszkania w dzikich ostępach warmińskich zasuwałem na rowerze po lasach. Teraz mamy zjazd do Downhillu w różnych konfiguracjach i kilka hop do skoków. Na to niestety już kondycji i odwagi brakuje :-) Kobitka by mnie ubiła gdym wracał połamany i obity, a i w pracy nie byliby kontent.
pozdro

#10 saperman

saperman

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 2059 postów

Napisany śro 15 kwi 06:16

squash ?

egzotyczny sport, w moim rejonie, prawie niemożliwe, żeby wyszukać halę pod ten sport... :(

a szkoda bo kiedyś chciałem spróbować : /

#11 TrollJack

TrollJack

    Member

  • Members
  • PipPip
  • 1286 postów
  •  PSN: ...

Napisany śro 15 kwi 08:12

Tenis ziemny,
Rower tylko rekreacyjnie z żoną i dzieckiem na bagażniku  w foteliku,

To bardziej regularnie, bo jakoś do sportowej elity nigdy się nie zaliczałem a nawet nie pretendowałem.

Aha i jeszcze za nim córka się urodziła to przeszedłem całe Tatry polskie i słowackie wzdłuż i wszerz - w tym byłem dobry. Plecak, manierka, śpiwór i od schroniska do schroniska :)


#12 Choody

Choody

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 2617 postów
  •  PSN: Go berserk

Napisany śro 15 kwi 08:25

Kiedyś deskorolka, teraz to chyba tylko bieg na przystanek autobusowy i wypad na basen (a i to coraz rzadziej).

#13 Guest_marcin_d24_*

Guest_marcin_d24_*
  • Guests

Napisany śro 15 kwi 09:25

Skoki narciarskie, podróże balonem i curling.  ;D żart
Tak na serio to chodze na siłke, od czasu do czasu pojade nad jeziorko na rybki  Aprob:
A w wolnej chwili skocze na strzelnice bądź do lasku narobić hałasku. pah pah pah

#14 anarom

anarom

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 2444 postów
  •  PSN: anarom1

Napisany śro 15 kwi 09:33

Ja aktualnie nic nie uprawiam i już chyba do końca życia nie ruszę tyłka. Ostatnio lubię uwalić się na wyrku i bawić się pilotem, tudzież padem  :D. A jak jeszcze w pobliżu mam piwo, to już jestem w niebie.

#15 Furio

Furio

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 3387 postów

Napisany śro 15 kwi 09:56

Ja aktualnie nic nie uprawiam i już chyba do końca życia nie ruszę tyłka. Ostatnio lubię uwalić się na wyrku i bawić się pilotem, tudzież padem  Chichot. A jak jeszcze w pobliżu mam piwo, to już jestem w niebie.


Ummm,, ten sport jest mega-wyczerpujący. Czasem tak się zmęczę ,że nic potem nie pamiętam  sea-rch/

Ja też już nie mam tyle czasu co kiedyś ale staram się z 3-4 razy w miesiącu zarezerwować sobie salkę do Squasha. Bardzo męczaca sprawa. Za pierwszym razem już po 15 minutach nie wiedziałem czy płuc za chwilę nie wypluje, a po godzinie grania następnego dnia nie mogłem się ruszyć z wyra.
pozdro

#16 anarom

anarom

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 2444 postów
  •  PSN: anarom1

Napisany śro 15 kwi 11:36



Ja też już nie mam tyle czasu co kiedyś ale staram się z 3-4 razy w miesiącu zarezerwować sobie salkę do Squasha. Bardzo męczaca sprawa. Za pierwszym razem już po 15 minutach nie wiedziałem czy płuc za chwilę nie wypluje, a po godzinie grania następnego dnia nie mogłem się ruszyć z wyra.
pozdro

Znam ten ból, ostatnio odwiedzając teściową, która mieszka na dziewiątym piętrze, zastałem zepsutą windę. Po dotarciu po schodach do celu, reanimowali mnie przez 15 minut, następna godzina na leżąco z zimnymi kompresami na głowie ;)

#17 Guest_marcin_d24_*

Guest_marcin_d24_*
  • Guests

Napisany śro 15 kwi 11:42

odwiedzając teściową, która mieszka na dziewiątym piętrze, zastałem zepsutą windę, reanimowali mnie przez 15 minut, następna godzina na leżąco z zimnymi kompresami na głowie ;)

No ale co się nie robi dla teściowej.  :D

#18 Desert4PL

Desert4PL

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 1519 postów
  •  PSN: P|69 Member

Napisany śro 15 kwi 16:02

piłka i deska ( już potrafię ollie!) :D

#19 Furio

Furio

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 3387 postów

Napisany śro 15 kwi 16:07

deska ( już potrafię ollie!)

Ja skończyłem na heelflipie, i kickflip to 50-50 na murku. Od poręczy trzymałem się z dalek po kilku poważnych glebach  rotfl/

#20 Guest_froniu_*

Guest_froniu_*
  • Guests

Napisany śro 15 kwi 19:28

Ja aktualnie ćwiczę palce grając na konsoli  ;) A tak na serio to biegam i zamierzam wrócić na siłownie , kiedyś ćwiczyłem ale pojechałem do UK na parę miesięcy , wróciłem o 10kg chudszy i jakoś nie mogę wrócić do ciężarów... Ćwiczyłem tez jakiś czas (z 1,5 roku) kick-boxing ale jakoś tak wyszło że przerwałem..




0 użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników