Skocz do zawartości


Nauka języka poprzez granie


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
64 odpowiedzi na ten temat

Ankieta: Czy granie w gry poprawia umiejętności językowe? (53 użytkowników głosowało)

Czy granie w gry poprawia umiejętności językowe?

  1. Głosowano Oczywiście, to świetny sposób na naukę języków (34 głosów [61.82%])

    Procent głosów: 61.82%

  2. Kilka razy uratowało mi tyłek (14 głosów [25.45%])

    Procent głosów: 25.45%

  3. Głosowano Nie ma to żadnego wpływu (6 głosów [10.91%])

    Procent głosów: 10.91%

  4. Gram długo a dalej nic nie rozumiem (1 głosów [1.82%])

    Procent głosów: 1.82%

  5. Nawet pogarsza! (0 głosów [0.00%])

    Procent głosów: 0.00%

Głosuj Goście nie mogą głosować

#1 Guest_Matt_*

Guest_Matt_*
  • Guests

Napisany śro 27 paź 15:06

Ciekawi mnie jakie macie zdanie na temat grania i jednoczesnej poprawy języka. Czy coś takiego istnieje? Macie jakieś przykłady z życia kiedy  słówka usłyszane w grach zastosowaliście w praktyce [konwersacja z nieznajomym obcokrajowcem, lekcje, praca itp]
 
  Gdyby nie gry/filmy/muzyka to pewnie nie zacząłbym studiować filologii angielskiej. W szkole angielski miałem dopiero od 1-szej klasy liceum [poziom elementary - czyli a,b,c / I am, you are itd] i wszystko co wiedziałem pochodziło wyłącznie z nauki poprzez rozrywkę,a wiedziałem dużo więcej niż rówieśnicy w dużo bardziej zaawansowanych grupach. Na studiach też nie mam problemu z zaliczaniem przedmiotów typowo poprawiających posługiwanie się językiem [czytanie, pisanie, słuchanie, mówienie] w pierwszym terminie.
 
  Jedyny mankament, który zauważyłem, to słaba baza gramatyczna. Czasami powiem coś bardzo skomplikowanego i powiem to poprawnie, ale gdyby ktoś zapytał się czemu użyłem akurat tej formy gramatycznej to tylko wzruszyłbym ramionami.
 
  Jak to wygląda w waszym przypadku?


#2 Roku

Roku

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 3797 postów
  •  PSN: A slime appeared!

Napisany śro 27 paź 15:33

U mnie podobnie. Tzn w szkole nauczyłem się podstaw, ale zdecydowana większość tego co wiem, wiem właśnie z gier (później doszedł jeszcze internet, który też dużo pomógł). Pamiętam jak byłem mniejszy i grałem w Final Fantasy, Harvest Moony, czy Pokemony na GB ze słownikiem obok i co chwila do niego zaglądałem :D
Dzisiaj też zdarzy mi się zajrzeć do słownika, chociaż zdecydowanie rzadziej. Często nawet jeśli nie rozumiem jakiegoś słowa, to potrafię sam wywnioskować co ono znaczy patrząc na całe zdanie itd.


No i mam ten sam "problem". Potrafię mówić/pisać, ale jeśli ktoś się mnie spyta, czemu powiedziałem właśnie tak a nie inaczej, to nie będę umiał tego wytłumaczyć. Czasami coś powiem/napiszę i po prostu widzę, że jakoś nienaturalnie to brzmi. Ale podobnie jest z językiem polskim, wielu rzeczy nie potrafiłbym wytłumaczyć, jakoś tak naturalnie się to wie :D
Co nie zmienia faktu, że dalej robię dużo błędów i wielu rzeczy nie wiem, ale jeszcze mam czas na douczenie się :P

#3 picld

picld

    Member

  • Members
  • PipPip
  • 1489 postów

Napisany śro 27 paź 15:38

Dla mnie poczatki z Angielskim kojarzyc mi sie zawsze beda z przygodowkami LucasGames. Na Maniac Mansion uczylem sie podstawowych czasownikow, na Monkey Island przejscie etapu z pojedynkami na ciete riposty zmusilo do zintegrowania sie ze slownikiem. To jeszcze za czasow Amigi500. Na pierwszym PC ciupalem na monochromatycznym bursztynowym monitorze w pierwszego Larego. Tutaj dopiero dawalem upust wyobrazni i z wypiekami na twarzy obserwowalem jak te kilka pixeli na krzyz symbolizujace glownego bohatera sie zachowa. To w kwestii raczej czynnego wykorzystania jezyka. Nie wyobrazam sobie lepszego sposobu, bo przeciez jesli chcesz poznac historie, wymagane jest od ciebie podjecie wyboru/dokonanie pewnej akcji, to musisz wytezyc mozgownice i sprobowac zrozumiec tekst.

W kwestii bardziej pasywnego nasiakania jezykiem, a zwlaszcza konkretnymi zwrotami i konstrukcjami, to mi najwiecej dalo ogladanie godzinami codziennie po szkole The Childrens Channel i Cartoon Network. Nie wiem ile wtedy lat mialem, ale mysle, ze akurat to nie jest istotne. Podstawa to ciagly kontakt z jezykiem i nie zniechecanie sie poczatkowym brakiem rezultatow. Stopniowo, z czasem rozumie sie coraz wiecej i wiecej. Najlepiej, o ile to mozliwe, to polaczyc przyjemne z pozytecznym. nauka przez zabawe i przyjemnosci. w ten sposb nie moze sie nie udac.. no chyba, ze ktos jest skonczonym debilem..
>:<

#4 Guest_DarkNostris_*

Guest_DarkNostris_*
  • Guests

Napisany śro 27 paź 15:48

Ja się podstaw języka uczyłem grając na C64 i z filmów. Lekcje, które miałem w szkole średniej i na studiach niczego nowego mnie nie nauczyły. Szlifu dokonał pobyt za granicą. Teraz mój angielski być fluent. Dla kontrastu - kumpel z dzieciństwa korzystał ze wszelakiej maści kursów. Umie dużo ale nic ponad zawartość kursów...

#5 Guest_Matt_*

Guest_Matt_*
  • Guests

Napisany śro 27 paź 15:50

Ciekawe spostrzeżenia, muszę powiedzieć, że mamy dużo wspólnego.

@ Roku

Też pamiętam sesje w FF VII, kiedy tłumaczyłem kumplowi teksty na ekranie [za cholerę nie potrafił zrozumieć jak "yup" (czytane JEP, w jego zamyśle JEB) może oznaczać TA (potoczne TAK)]

@ picld

Rodzice pracowali, a ja zostawałem z babcią w domu, kiedy miałem 3 latka podpięli kablówkę, a że Cartoon był wtedy tylko po ang, to szprycowałem się tym językiem jak najęty :D 

#6 misiopuchatek

misiopuchatek

    FAQ Crew

  • Members
  • PipPipPip
  • 22408 postów
  •  PSN: rospondek

Napisany śro 27 paź 16:31

Ja się uczyłem początkowo włoskiego z Rai Uno - swoją drogą dość łatwy język :D Później nadeszły czasy grania i już poszło z angielskim. Do tego doszły filmy z napisami i już zupełnie byłem w domu.
Plusy niewątpliwie były. Zaawansowana grupa z angielskiego i tylko ja jeden wiem co znaczy słowo bouncer 0_+_0 (zgadnijcie skąd ;) ). Inna sprawa, że gry potrafią też wypaczyć racjonalne rozumowanie. Widząc axe, my gracze, od razu mamy w głowie topór (a nie
Spoiler
;D). Ale więcej plusów niż minusów.

Gramatyka to już zupełnie inna bajka. Zagadasz anglikowi albo amerykaninowi tekstem z czasem zaprzeszłym perfekcyjną 'szekspiryzmą' i gość popatrzy na Ciebie jak na debila. Simple past, present i future to wszystko co jest wymagane.

#7 FlyBoy

FlyBoy

    Newbie

  • Members
  • Pip
  • 335 postów
  •  PSN: Professional Troll

Napisany śro 27 paź 16:40

Bazy gramatycznej z gier moim zdaniem w żaden sposób nie idzie złapać i choć popieram, że gry mogą rozwijać jakoś umiejętności językowe to bardziej imo działają na motywacje. Pamiętam, jak w gimnazjum miałam kilku miesięczna faze na animacje japońską to nigdy już później tyle ze słownikiem nie siedziałam.
Przez ostatnie dwa lata jeździłam do kuzyna i udzielałam mu korków z angielskiego i najlepszym sposobem by zmotywować go do nauki były prace domowe polegające na tłumaczeniu czegoś z gry, nawet grałam z nim w Lineage II przez jakiś czas na zasadzie "zagram z Tobą ale komunikujemy się tylko po angielsku".
Ja mam ten problem, że często dużo rzeczy rozumiem z kontekstu i jak już np. mam oglądać z mamą film po angielsku to nagle mam problem z tłumaczeniem od słowa do słowa, albo czasami w ogóle łapie odzywki angielskie z gier i seriali i znajomi się ze mnie śmieją, że za dużo mieszam języki ;D

Myślę, że taki sposób jest dobry, dzieci do 14 roku życia podobno bardzo dużo chłoną z otoczenia i kontakt z językiem przez gry czy bajki jest dobry o ile idzie w parze z nauką typową, z gramatyką. No bo dziecko nauczy się ze słuchu jakiś odzywek, czasem źle albo pojedynczych słów ale potem sklecić poprawne zdanie - już problem.

#8 Yasiekt

Yasiekt

    Newbie

  • Members
  • Pip
  • 62 postów

Napisany śro 27 paź 16:57

Mówię za siebie ale ja od 8 roku życia (teraz mam 28) korzystałem z komputera (od Atari 65XE). Powiem krótko, 8 lat z Amigowskim Workbenchem, DOS'em, Win 3.11 i aplikacjami z tym systemem oraz oglądanie bajek po angielsku na satelicie (głównie Sky 1) dzięki temu w liceum nie kupowałem nawet książek ani ćwiczeniówek bo wszystko "w locie" się robiło a matura na sześć w 2001 roku poszła praktycznie bez przygotowania. 4 lata na studiach troch pomogły, nie powiem bo  trochę buisness english się liznęło. Filmy z napisami to podstawa a dzieciaki teraz są za wygodne, linux po polsku, windows po polsku, bajki i filmy z dubbingiem i wszyscy się dziwią że z języków małolaty "tróję" mają i słowa wydukać nie potrafią, jakby musiał grać w Tibie czy inne dziadostwo po angielsku to zaraz by język w piśmie opanował a od tego prosta droga do osiągnięcia dobrego poziomu. 
Pozdrawiam.

#9 Guest_Matt_*

Guest_Matt_*
  • Guests

Napisany śro 27 paź 16:58

tylko ja jeden wiem co znaczy słowo bouncer 0_+_0 (zgadnijcie skąd ;) ).



Czyżby chodziło Ci o genialny system seller na PS2? rotfl/


Gramatyka to już zupełnie inna bajka. Zagadasz anglikowi albo amerykaninowi tekstem z czasem zaprzeszłym perfekcyjną 'szekspiryzmą' i gość popatrzy na Ciebie jak na debila. Simple past, present i future to wszystko co jest wymagane.


Wystarczy Past Perfect by w US and A nazwali Cię arystokratą - True Story  ;D

#10 misiopuchatek

misiopuchatek

    FAQ Crew

  • Members
  • PipPipPip
  • 22408 postów
  •  PSN: rospondek

Napisany śro 27 paź 17:13

Co do ostatniego zdania - śmiać się czy płakać ;)

#11 picld

picld

    Member

  • Members
  • PipPip
  • 1489 postów

Napisany śro 27 paź 17:38

Zazdroszcze wam, ze mieliscie kontakt z jezykiem tak wczesnie. za moich czasow byla tylko TVP 1 i 2  :o a wspomniane przygody mialy miejsce gdzies dopiero kolo V klasy podst. Teraz czuje, ze jest juz nieco za pozno na nauke czegos kompletnie nowego, pamiec juz nie ta co kiedys, a moj germanski, niegdys stojacy na dobrym poziomie, dzis kompletnie zapomniany, nieco ostudza moj zapal do nauki kolejnych jezykow.  :(

#12 D4Ru73K

D4Ru73K

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 5311 postów

Napisany śro 27 paź 18:01

Pomimo, że mówię 3 językami (perfekt angielski, francuski komunikatywny i uczę się hiszpańskiego) to nie jestem zwolennikiem uczenia się języków z gier/filmów itp. Do języków trzeba mieć smykałkę, albo wpada w ucho i zostaje, albo człowiek się nigdy nie nauczy tak, aby swobodnie rozmawiać. Jedynym i skutecznym sposobem na naukę jest tylko i wyłącznie wyjechanie do kraju docelowego, życie tam i rozmowa. Mój angielski oceniam przed wyjazdem do UK średnio, pierwsze tygodnie pobytu na Wyspach były koszmarne... Przepaść między poziomem edukacyjnym w Polsce, a realiami tam jest ogromna. Pamiętam cholerny stres jak miałem gadać z Anglikiem przez telefon lub w urzędach. W momencie kiedy przełamałem barierę psychiczną wszystko poleciało z górki.

Prawda jest taka, że tu możecie się uczyć języków, ale póki nie spotkacie się z nim w rzeczywistości to nigdy się go nie nauczycie tak jakbyście chcieli. Szybciej nauczy się języka osoba młoda, która wyjedzie i na początku nie będzie nic rozumiała niż człowiek, który tu uczy się języka w szkole, ale nie ma z nim do czynienia w życiu realnym.

Mój ojciec mieszkając 7 lat w UK, nie znający kompletnie angielskiego w momencie wyjazdu (zna bardzo dobrze niemiecki, za jego czasów w szkole był rosyjski) aktualnie posługuje się o niebo lepiej angielskim niż cała klasa maturalna razem wzięta. Osobiście również uważam, że naukę języków trzeba mieć we krwi, jeden będzie się uczył całe życie i się nie nauczy, innemu przyjdzie to z łatwością.

Podstawa w nauce to rozmowa, rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Nie z prowadzącym kursy czy nauczycielem, ale rozmowa z obcokrajowcami. Nie ważne jakiego pochodzenia, ważne by mówił tylko w języku, którego się uczymy. No i oczywiście non stop (tak jak w moim przypadku) telewizja BBC. Nie ważne co leci, nie ważne czy mnie to interesuje, czy oglądam, niech leci. Lepszego sposobu nie znam, no jeszcze gazeta/książki/internet :D

#13 misiopuchatek

misiopuchatek

    FAQ Crew

  • Members
  • PipPipPip
  • 22408 postów
  •  PSN: rospondek

Napisany śro 27 paź 18:01

Zazdroszcze wam, ze mieliscie kontakt z jezykiem tak wczesnie. za moich czasow byla tylko TVP 1 i 2  :o

Kolego ale ja jestem starszy o rok od Ciebie '8[
;D

#14 Maras

Maras

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 10225 postów
  •  PSN: give nuclear missile to us, lider enemy boss

Napisany czw 28 paź 06:25

Ja angielskiego uczyłem się sam od zerówki z jakimiś zielonym stworem czy coś :D BBC coś tam się to nazywało... nie pamiętam już :P Później CN, filmy i piątki w szkole ;D

#15 picld

picld

    Member

  • Members
  • PipPip
  • 1489 postów

Napisany czw 28 paź 09:07

Ja angielskiego uczyłem się sam od zerówki z jakimiś zielonym stworem czy coś :D BBC coś tam się to nazywało... nie pamiętam już :P Później CN, filmy i piątki w szkole ;D

Muzzy w Gondolandii ;D ta bajka ostro zryla mi beret

  Kolego ale ja jestem starszy o rok od Ciebie '8[
  ;D
 

  nej nej.. nie jestes  :P

Prawda jest taka, że tu możecie się uczyć języków, ale póki nie spotkacie się z nim w rzeczywistości to nigdy się go nie nauczycie tak jakbyście chcieli. Szybciej nauczy się języka osoba młoda, która wyjedzie i na początku nie będzie nic rozumiała niż człowiek, który tu uczy się języka w szkole, ale nie ma z nim do czynienia w życiu realnym.

Nie koniecznie. ja razem z wielka fala emigracji zaraz po wstapieniu do EU, wyjechalem z kumplami do Irlandii. czesc z zostala tam przez kilka lat, a mimo to do dzis nie powiedza slowa po angielsku. jak widac mozna sobie idealnie poradzic i wyslugiwac bardziej obeznanymi z jezykiem. i tak to wyglada w sumie, ze jesli trafiaja do fizycznej pracy z innymi Polakami, Hindusami i Pakistynczykami, to nigdy nie beda mieli okazji osluchac sie z jezykiem.
Inna sprawa, ze wcale nie trzeba nigdzie wyjezdzac. kiedys pracowalem we wsparciu technicznym duzej firmy z branzy serverow, ktorej nie ma juz na rynku. klientami byli ludzie z polowy swiata, ale glownie z UK. Trzeba bylo sie nauczyc jednoczesnie rozumiec co taki Szkot belkocze, zanalizowac problem w locie i go rozwiazac na sluchawce. nie wyobrazam sobie pracy, bardziej wymagajacej pod wzgledem szybkiego myslenia i wykorzystywania jezyka. to bylo dobre cwiczenie. tym niemniej do dzis, nie potrafie zrozumiec radosnie dyskutujacych Brytoli z zachodniego Londynu  '8[  za wysoki poziom wtajemniczenia.


#16 Guest_Matt_*

Guest_Matt_*
  • Guests

Napisany czw 28 paź 17:42

No to może odpowiecie na pytanie jakie gry [gatunek i jeśli możecie to także tytuł] najlepiej nadają się do nauki języka/wzbogacenia słownictwa?

Mnie do głowy przychodzą RPGi [Mass Effect, Diablo, Morrowind/Oblivion] gdzie jest masa tekstu [dobrze byłoby gdyby był czytany], ewentualnie przygodówki [Monkey Island!]

#17 misiopuchatek

misiopuchatek

    FAQ Crew

  • Members
  • PipPipPip
  • 22408 postów
  •  PSN: rospondek

Napisany czw 28 paź 17:47

Monkey Island odpada bo tam masz dość specyficzne słownictwo i niezły zbiór slangów. Często sam nie wiedziałem o co chodzi przy konkretnych osobach. Sytuacja identyczna jak w Assassin's Creed i zitalianizowanym Ezio. Niby to angielski ale jednak... :-[

Ale ogólnie rzecz biorąc wiadomo, że więcej języka nauczysz się z RPG czy przygodówki niż z wyścigów albo FPS'a ;)

#18 D4Ru73K

D4Ru73K

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 5311 postów

Napisany czw 28 paź 17:52

Na RPG się nie nauczysz języka angielskiego. Postaw sobie pytanie czy Ty chcesz grać, a może siedzieć ze słownikiem na kolanach. Gry tylko i wyłącznie podtrzymują kontakt z językiem, którego na co dzień w telewizji, pracy i na ulicy nie mamy. Gry również wzbogacają słownictwo, ale nigdy nie będą metodą na naukę języka. Od tego jest szkoła, kursy i rozmowa z ludźmi.

#19 Guest_Matt_*

Guest_Matt_*
  • Guests

Napisany czw 28 paź 17:52

@ misio
Gran Turismo pozwala rozwinąć słownictwo motoryzacyjne :D

@ darud

No to chyba jestem dziwakiem, bo takie siedzenie ze słownikiem wspominam bardzo miło i do dzisiaj uważam, że to właśnie gry ukształtowały moje umiejętności językowe wespół z filmami. Także argument o kursach do mnie akurat nie trafia, choć szanuję Twoje zdanie.

#20 FlyBoy

FlyBoy

    Newbie

  • Members
  • Pip
  • 335 postów
  •  PSN: Professional Troll

Napisany czw 28 paź 18:37

Matt czy ty właśnie robisz cicha ankietę do pracy na studia wypytując nas o to wszystko ;D?
Co do twojego pytania to moim zdaniem MMO najlepiej do nauki się nadają, dużo txtu do przeczytania i jeszcze przydałoby się jakoś z innymi graczami porozumiewać~.




0 użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników